Wielce Wyczekiwany Powrót
Po wielkanocnej przerwie wracam do blogowania. Zanim streszczę ostatnie wydarzenia kilka słów o pobycie w Polsce.
W Polsce byłem w sumie dwa tygodnie. Przed przyjazdem spodziewałem się niewielkiego szoku kulturowego i dostałem czego chciałem. Pierwsze chwile w Polsce były dość chłodne (pogoda + obsługa lotniska i dworca), ale wraz ze spotykaniem znajomych wszystko przeszło. Chciałem wszystkim podziękować za te spotkania, były one dla mnie czymś szalenie pozytywnym.
Pobyt w Barcelonie był oczywiście rewelacyjny. Pod względem ilości i jakości atrakcji trudno jest przebić to miasto. Nie byłem chyba jeszcze w tak kulturowo bogatym miejscu jak Barcelona – wszystkim polecam.
W Chinach jak to w Chinach. Sporo pracy, choć ten rok zapowiada się nieco luźniej. Patrząc na plan lekcji wygląda zupełnie kosmicznie, bo uczę ledwie dwie godziny (to jest 2x 40 minut) od 8 rano. No… mam jeszcze zajęcia z giełdy i jakiś sport po południu. W przeciwieństwie do roku poprzedniego nie muszę uczyć filmu czy czegoś innego o czym nie mam bladego pojęcia. W tym roku mam hiszpański i gramatykę angielską. Cóż… jestem bardzo zadowolony.
Kolejną dobrą zmianą są nowi nauczyciele. Wreszcie mamy kogoś z Afryki (RPA), kto będzie uczył ekonomii, mamy kolesia od muzyki, który pół dnia medytuje, no i mamy nauczycielkę chińskiego z Malezji. W biurze zrobiło się dużo ciekawiej.
Ostatnią dobrą wiadomością jest to, że pierwszy tydzień października to wielkie święto niepodległości. Tak więc mamy 9 dni wolnego, na które już mamy bilety. Lecimy na Filipiny.
Cóż… żyć nie umierać.
Czekam na słowa klucze w temacie Barcelony, bilety zaklepane na koniec września
No i koniecznie wracaj do blogowania, dobrze wiedzieć co się dzieje z drugiej strony świata
Jaki miły powrót do sieci